Phil Knight “Sztuka zwycięstwa. Wspomnienia twórcy Nike” – recenzja

Kto z nas nie zna charakterystycznego logo światowej potęgi odzieży sportowej – NIKE? Nie sądzę, aby znalazła się choć jedna taka osoba. Niewiele osób jednak wie, w jakich okolicznościach powstał owy znak, nazwany swoosh, od szumu powstającego podczas dynamicznego ruchu, oraz że jego twórczyni otrzymała za ten projekt… 35 dolarów.

Recenzję zacząłem od najbardziej oczywistej rzeczy, jakim jest właśnie logo Nike. To właśnie ono przykuwa uwagę i przyciąga wzrok na okładkę książki. Cała reszta nie jest już tak oczywista jak mogłoby się wydawać. Nie jest to bynajmniej prawie 500-stronicowa broszura reklamowa. Nie jest to nawet książka skierowana wyłącznie do fanów marki.

“Sztuka zwycięstwa. Wspomnienia twórcy NIKE” to historia życia Phila Knighta, być może do tej pory równie mało znanego szerszemu gronu, podobnie jak nazwa swoosh.

Oczywiście motywem przewodnim i spajającym tę opowieść w całość jest firma, jednak Knight nie traktuje tej książki, jako możliwości pochwalenia się kolejnymi rekordami sprzedaży, rosnącego udziału w rynku, czy instrukcji dla początkującego przedsiębiorcy.

Przeciwnie – da się wyczuć, że Knight traktuje tę książkę jak azyl, w którym szczerze może opowiedzieć o kulisach swojego życia, zaangażowaniu, wielkiej determinacji i pasji, a także (a może przede wszystkim) o sile więzi rodzinnych i przyjacielskich.

Autor nie próbuje oszukać czytelnika, że od początku chciał zostać potentatem w branży. Nie owija też w bawełnę, że nie miał jakiegokolwiek określonego celu. Co więcej, nie wiedział nawet co chce stworzyć.

Knighta poznajemy jako młodego chłopaka, który nie będąc nawet pewnym swojej wewnętrznej tożsamości po prostu wie, a raczej czuje, że chciałby coś w życiu osiągnąć – bez świadomości jak się za to coś zabrać.

Jesteśmy świadkami różnych etapów jego życia, spisanych w formie uporządkowanego pamiętnika, gdzie każda część rozdziału podzielona jest na konkretne lata. Phil oprowadza od początku lat sześćdziesiątych dwudziestego wieku, kiedy to wyrusza w podróż po Świecie, szukając odpowiedzi na powyższe pytania.

Znajdując je, rozpoczyna działać. Stajemy się świadkami interesującej opowieści, której losy toczą się na długo przed powstaniem Nike. Wciągają nas epizody bardzo trudnych negocjacji z bankami, biznesowymi partnerami z ciężką sytuacją gospodarczą i polityczną w tle. Ciągła wizja porażki związana z niespłaconymi kredytami.

“Sztuka zwycięstwa” to, ponownie przewrotnie, sztuka utrzymywania się na powierzchni od porażki do porażki. Książka, jak i życie autora, przepełniona jest trudnymi momentami i Phil nie boi się mówić o nich wprost. Pokazuje, że to właśnie mimo licznym porażkom, a dzięki silnej determinacji można osiągnąć sukces. Czasem nawet większy niż przypuszczamy. I właśnie ten sens książki możemy zastosować do każdej sfery naszego życia.

Ten bestseller New York Times’a, co oczywiste, przesiąknięty jest sportem, zwłaszcza bieganiem, od którego wszystko się zaczęło. Tak też czyta się tę książkę – jak dobry trening interwałowy, gdzie raz po raz akcja nabiera tempa, zwalnia, by znów przyspieszyć.

Całość to bardzo dobrze napisana historia. Nawet nie będąc zwolennikiem marki Nike, samego Phila Knighta nie da się nie-lubić. Przede wszystkim to, w jaki sposób opowiada o kilkudziesięciu latach swojego życia, jakie szczegóły w tym zawiera, jak powraca to wielu momentów sprawia, że książka jest bardzo wiarygodna. Bardzo konkretnie, z szacunkiem i uczuciem opisuje swoją rodzinę, przyjaciół i wspólników. Wszystko to w połączeniu z jego wizją, uporem i niezwykłą pracowitością, czyni go bliskim czytelnikowi człowiekiem. Jak gdyby to właśnie on sprzedał nam jedną z pierwszych par butów prosto z bagażnika swojego samochodu.

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.